parallax background

Malezja

8 października 2019
Melaka na rowerze
8 października 2019
 
Dlaczego Malezja? Bo pozwolenie na bezwizowy pobyt wynosi 90 dni a w miesiącach od kwietnia do września trwa tu pora sucha. To były dwa główne powody dlaczego zdecydowaliśmy się zacząć naszą podróż właśnie od Malezji. Założyliśmy, że w październiku i listopadzie będziemy wędrować po himalajskich szlakach więc z góry wiedzieliśmy, że mamy 3 miesiące na Malezję i Indonezję. Jako, że podróżujemy bez planu i decyzje podejmujemy na bieżąco w zależności od sytuacji w której się znajdujemy, to podróż po Malezji ostatecznie została przez nas podzielona na 2 etapy. Z Singapuru dojechaliśmy do kolorowej Melaki, gdzie spędziliśmy ponad tydzień. Następnie wybraliśmy Kuala Lumpur, w którym poczuliśmy wyraźny impuls opuszczenia Malezji i przerzucenia się na Sumatrę. Chwilę później trzymaliśmy już w ręku bilety lotnicze by z Kuala Lumpur przedostać się do Medanu.
 
 
Po 30 dniach eksplorowania Sumatry wróciliśmy na Półwysep Malajski aby kontynuować naszą podróż po tym zaskakująco rozwiniętym kraju. Nie do końca przygotowani na to w którym kierunku wyruszyć, po wylądowaniu na lotnisku w KL, decydujemy się na transport na terminal TBS skąd możemy się udać w każdą stronę półwyspu. Padło więc na Perłę Orientu Penang, następnie wakacyjne Langkawi (ze względu na dobrą cenę biletu lotniczego) oraz wzgórza herbaciane w Cameron Highlands. Jako odskocznię od turystycznych miejsc wybraliśmy również tygodniowy pobyt w wiosce Kampung Pulai na skraju dżungli, która zapewniła nam niespodziewaną dawkę atrakcji i spotkań z ludźmi. Naszą podróż po Malezji zakończyliśmy na wschodnim wybrzeżu na małej, rajskiej wyspie Pulau Kapas.
 
 
Podróż po Malezji to doświadczenie różnorodności kulturowej, kulinarnej, etnicznej oraz wyznaniowej. Kraj ten w dalszym ciągu intensywnie się rozwija. Pozytywnie zaskoczyła nas jakość dróg oraz sprawnie działający transport autobusowy. W pojazdach dalekobieżnych siedzenia są tak duże i szerokie, że można niemal się położyć podczas podróży, najlepiej z kocykiem aby nie zmarznąć ze względu na maksymalnie włączoną klimatyzację. Regiony półwyspu różnią się od siebie nie tylko pod względem geograficznym ale również kulinarnym co jest podyktowane pochodzeniem ludności zamieszkującej dany region. I tak jak w Kuala Lumpur spotkamy Malajów, Chińczyków, Hindusów czy Tajów, to już w Kampung Pulai dominują Chińczycy z klanu Hakka, Malajowie i Tajowie, którzy przybyli w te okolice do pracy przy zbieraniu kauczuku. Na wschodzie dominują natomiast Malajowie wyznający Islam. Ta mieszanka kulturowo – wyznaniowa tworzy niezwykle zróżnicowany charakter kraju i zachęca do jego odkrywania.
 
 
Malezja to również sympatyczni, pomocni, chętni do konwersacji ludzie. Nieznajomość języka często nie jest barierą do nawiązania kontaktu. Czasem wystarczy pomachać ręką, uśmiechnąć się, pokazać coś na migi. Niejednokrotnie takie spotkania przeradzały się w wesoło spędzony czas. Otwartość i bezinteresowność ludzi nie raz nas pozytywnie zaskoczyła bo jaki interes miałaby sympatyczna Chinka zapraszając nas na duriana i jednocześnie wiedząc, że nie zrozumie ani jednego słowa?
 
 
Dlatego też Malezja pozostanie długo w naszej pamięci. Może kiedyś tu wrócimy. Borneo czy Park narodowy Taman Negara, są jeszcze na liście miejsc, które chcielibyśmy zobaczyć.
Jeżeli planujesz podróż do Azji, nie wiesz na jaki kraj się zdecydować a jednocześnie nie chcesz przeżyć szoku to Półwysep Malajski jest bezpieczną alternatywą dla podróży po Europie i jednocześnie świetnym wprowadzeniem w azjatycki klimat.