Południe Wietnamu to królestwo słodkich przekąsek. Najwięcej z nich można znaleźć na targu w godzinach porannych. Kolorowe parowane ciasta i buchty, ciasta ryżowe, kolorowe babeczki drożdżowe, lepki ryż w różnych kolorach z dodatkiem fasolki, naleśniki z mąki ryżowej faszerowane fasolką mung i kokosem, różne rodzaje „che” na ciepło lub z lodem. To zdecydowanie najsłodszy region Wietnamu. Nie raz byliśmy zaskoczeni bogactwem i różnorodnością przekąsek a ich odkrywanie nie ma końca. Podziwiam kulinarną kreatywność kobiet i jestem pod wrażeniem ile różnorodnych przekąsek można przygotować bez użycia piekarnika. W tym wpisie zaprezentuję Wam kilkanaście słodkich deserów, które spotkać można na wyspie Phu Quoc oraz w Delcie Mekongu.
XÔI czyli kleisty ryż gotowany na parze
Xoi jest najbardziej popularną i najlepszą "uliczną" specjalnością Wietnamczyków. Odżywczy i smaczny kleisty ryż spożywany jest w ciągu całego dnia, najczęściej jednak jest świetną opcją na śniadanie.
Porcję ryżu kleistego można nabyć w różnych, czasami zaskakujących bądź nietypowych miejscach. Sprzedawany jest od wczesnych godzin porannych przez kobiety, które można znaleźć na targu, przy szkołach, biurowcach, na rogu ulicy. Siedzą na niskim krzesełku, a przed sobą mają mały stolik, na którym znajdują się zapakowane porcje ryżu oraz duży kosz lub miska. Niektóre kobiety mają specjalny wózek, na którym znajduje się duży garnek na parę a w nim ryż. Dzięki temu ryż cały czas jest ciepły. Czasami kopiec ryżu jest tak duży, że wystaje z garnka.W tym przypadku od razu widać jaki rodzaj xoi kobieta sprzedaje. A jak nie widać to najlepiej podejść i wskazać garnek. Kobiety chętnie pokazują co kryje się pod pokrywką. Ryż kleisty można znależć również na straganach pomiędzy innymi wyrobami ale ten kupowany od pań, które specjalizują się w swoim fachu jest najlepszy. Są również kobiety mobilne, które przemieszczają się z miejsca na miejsce. Na południu najczęściej poruszają się na rowerze. Do bagażnika mają przymocowany bambusowy kosz nakryty kocem pod którym kryje się jeden bądź kilka rodzajów kleistego ryżu.
Różne rodzaje, różne smaki, różne kolory i różne dodatki to esencja kleistego ryżu sprzedawanego przez wietnamskie kobiety w różnych, czasami zaskakujących, miejscach. Pakowany w liście bambusowe, chrupki ryżowe, plastikowe pojemniki lub po prostu woreczki. Wystarczy dobrze się rozejrzeć a w godzinach porannych na pewno porcja xoi wpadnie Ci w oko.
Poniżej zamieszczam kilka rodzajów kleistego ryżu, które znaleźliśmy na południu Wietnamu. Każdy region ma swoje rodzaje xoi, które są serwowane i pakowane w inny sposób, są różnokolorowe i smakują inaczej. Niewątpliwie ten uliczny przysmak będący częścią wietnamskiej kultury potrafi zaskoczyć nie raz.
Xôi xéo
To żółty kleisty ryż. Żółty kolor uzyskiwany jest dzięki kurkumie. Na południu xoi xeo występuje w wersji na słodko. Serwowany jest z sypką fasolką mung. Małe porcje są sprzedawane w woreczkach foliowych. Na wyspie Phu Qouc oraz w Ha Tien można nabyć xoi xeo serwowane na gofrze z dodatkiem wiórków kokosowych.
Xôi nếp cẩm
To czarny ryż kleisty. Ten rodzaj ryżu najczęściej można spotkać w Delcie Mekongu. Zarówno w Tri Ton jak i Can Tho xoi nep cam jest bardzo popularny. Porcja czarnego xoi serwowana jest wraz z fasolką mung, która rozciera się jak masło i wiórkami kokosowymi oraz cukrem. Z cukru można zrezygnować. Jedynym warunkiem jest to aby pokazać "żarówkę" nad cukrem zanim kobieta automatycznym ruchem nasypie sporą porcję cukru na ryż. Ryż wraz z dodatkami jest zawijany w chrupku ryżowym i wygląda jak tortilla. Na życzenie porcja ryżu może składać się z dwóch rodzajów kleistego ryżu bądź ryżu i kukurydzy (Xôi bắp nhão czyli kleisty ryż kukurydziany).
Xôi lá cẩm, xôi đậu xanh, hạt sen, xôi bắp nhão
Mix dwóch odmian kleistego ryżu: fioletowego oraz żółtego z dodatkiem zielonej fasoli mung. Dwa pozostałe składniki to ziarna lotosu oraz biała kukurydza. Fioletowy ryż zawdzięcza swój kolor naturalnemu barwnikowi uzyskiwanemu z liści magenty. Całość posypana jest wiórkami kokosowymi, orzeszkami i ewentualnie cukrem. Bez cukru też jest smaczny. Taki mix można znaleźc na wyspie Phu Quoc. Codziennie na "swoim" miejscu, przy głównej drodze stoi pani ze swoim rowerem. Na bagażniku rowera ma naczynie a w nim cztery rodzaje swoich specjalności. Można kupić mix wszystkich lub dowolnie wybranych wyrobów albo tylko jeden rodzaj. Najlepiej spróbować wszystkich.
Mix
Ta wersja została nabyta u tej samej pani z rowerkiem. Tym razem z brązowym kleistym ryżem z dodatkiem czarnej fasoli. Oznacza to, iż składniki mogą ulec zmianie, chociaż nie jest to często spotykane. Panie zazwyczaj są wierne swoim unikalnym wyrobom i codziennie oferują swoje specjalności w tej samej wersji, a ich wierni klienci wiedzą po co dokładnie przychodzą.
Xôi mặn
Biały kleisty ryż serwowany w wersji wytrawnej. Jednej z wielu. W tej wersji można znaleźć kleisty ryż podawany z mięsem, jajkiem, szynką. Porcja na zdjęciu została przez nas zredukowana do składników wegetariańskich. Chociaż nie zawsze taka prośba kończy się sukcesem i jakiś kawałek mięsa ląduje na talerzu ;)
Propozycja podania
Kleisty ryż w różnych kolorach można kupic również bez dodatków. Taka "czysta" ale kolorowa wersja idealnie komponuje się z warzywami liściastymi. Podsmażone na patelni warzywa wraz z kleistym ryżem często przygotowuję na śniadanie. W ten sposób mam coś ugotowanego przez siebie i coś kupionego u sympatycznej wietnamskiej kobiety.
Bánh cuốn / Bánh ướt
Cienkie ciasto ryżowe gotowane na parze zawijane w rolki
Banh cuon i banh uot to w zasadzie to samo. Nazwa banh cuon używana jest w północnym i środkowym Wietnamie. Na południu natomiast najczęściej spotkać można nazwę banh uot. W całym jednak Wietnamie te parowane naleśniki serwowane są na śniadanie a w północnych regionach Wietnamu również na obiad w formie zupy. Na północy Wietnamu banh cuon serwowane są w wersji wytrawnej. Na "słodkim" południu banh uot sprzedawane są również w wersji na słodko, w różnych kolorach. Wytrawne wersje naleśników przygotowywane są na bieżąco więc oczekując na swoją porcję można obserwować jak wygląda przygotowanie rolek. Jest to szybki proces. W ten sposób czas oczekiwania na swoją porcję mija szybko i jest ciekawym kulinarnym doświadczeniem.
Bánh cuốn w wersji wytrawnej
Bánh ướt ngọt na słodko
W tej wersji do przygotowania ciasta potrzebna jest mąka ryżowa, mleko kokosowe, cukier, sól, zimna woda i prażony sezam. Aby ciasto było kolorowe, dodawane są naturalne barwniki takie jak: sok z liści pandanu (zielony), czy sok z buraków (różowy). Parowanie ciasta odbywa się w taki sam sposób jak jego wytrawna wersja. Różni się jednak nadzieniem. W środku każdej rolki znajduje się fasolka mung i wiórki kokosowe. Wierzch ciasta posypywany jest sezamem i pokruszonymi, prażonymi orzeszkami ziemnymi. Skórka tych naleśników jest delikatnie gumowata. Białą oraz inne kolorowe wersje można znaleźć głównie na targach. W odróżnieniu od wersji klasycznej nie są przygotowywane na bieżąco. Gotowe czekają na swoich klientów :)
Na zdjęciu znajdują się banh uot w wersji na słodko. Do białych naleśników dostaliśmy jednak klasyczny sos co sprawiło, że smak był zupełnie inny niż pozostałych naleśników. Zostały one również zapakowane oddzielnie co w pierwszym momencie nas zaskoczyło ale po skosztowaniu białych naleśników z sosem zrozumieliśmy dlaczego kobieta nie chciała ich spakować razem. Wietnamki mają swoje kombinacje zestawów. Nie wszystkie dodatki pasują do wszystkiego. I już wiemy dlaczego czasami zerkają na nas lekko zaskoczone ;) Nasze życzenia są dla nich dziwne, dlatego czasami je spełnią ale przeważnie zaserwują swoją wersję z odpowiednimi dodatkami.
Przekąski smażone, grilowane, parowane
Smażonki czyli wietnamskie pączki
Bánh tiêu - chrupiące, miękkie i delikatne, żółte banh tieu z sezamem są ulubioną przekąską Wietnamczyków mieszkających na południu kraju oraz w Da Lat. Banh tieu z Da Lat wyróżniają się na tle banh tieu z innych prowincji Wietnamu swoją wielkością. Są duże, chrupiące i puste w środku. To, co odróżnia banh tieu od tradycyjnych zachodnich pączków, to właśnie puste wnętrze i pachnąca skórka z nasion sezamu. Banh tieu było pierwszym deserem po który chętnie sięgnęliśmy ponownie po powrocie z północy na południe. Z zaskoczeniem odkryłam rownież, że mieszkańcy Delty Mekongu jedzą banh tieu z babeczką drożdżową banh bo. Ja zdecydowanie wolę banh tieu bez dodatków ;)
Chuối chiên - czyli smażone banany w cieście. To ulubiona przekąska nie tylko Wietnamczykow ale i Sebastiana. Popularne są w całym Wietnamie. Różnią się wielkością, grubością i smakiem. Ciasto jednak niemal zawsze jest pachnące, chrupiące, słodkie i trochę tłuste. To idealna przekąska na chłodniejsze dni dlatego, mi osobiście, bardziej pasuje do północnych regionów Wietnamu. Wśród Wietnamczyków jednak, pomimo gorącego klimatu, cieszy się dużym zainteresowaniem również na południu. Podróżując po Wietnamie nie można przegapić pani, która w godzinanch popołudniowych smaży banany przy drodze. Jeszcze ciepłe rozchodzą się w mgnieniu oka :)
Bánh da lợn
Kolorowy, warstwowy tort wietnamski gotowany na parze o zastanawiającej nazwie "Tort ze skóry wieprzowej"
Banh da lon w dosłownym tłumaczeniu oznacza "tort ze skóry wieprzowej". Podobno wyglądem przypomina skórę wieprzową chociaż mi osobiście w żaden sposób nie kojarzy się ze skórą świnki ;) Wręcz przeciwie bo tort jest w 100% wegański. Do przygotowania takiego ciasta potrzebne są kleista mąka ryżowa, tapioka, mleko kokosowe lub cukier oraz puree z fasoli mung oraz coś co nada mu interesujący kolor. Tort najczęściej ma kolor zielony, który uzyskuje się z liści pandanu. Podczas buszowania na targu trafiłam jeszcze na tort w przepięknym purpurowym kolorze oraz w odcieniu brązu. Cechą charakterystyczną ciasta jest wiele warstw wylewanych naprzemian: ciasto - nadzienie z fasoli mung. Każda z warstw jest wylewana do formy co pięć minut i gotowana na parze. Ilość warstw prawdopodobnie zależy od indywidualnych preferencji kucharki. Widziałam torty 13-warstwowe, 7-warstwowe a nawet tylko 3-warstwowe sprzedawane jako mini tort. Ciasto jest miękkie i galaretowate. Niewątpliwie przyciąga uwagę i kusi swoim wyglądem :)
Bánh bò
Wietnamskie ciasto drożdżowe
Kolorowe ciasta drożdżowe są specjalnością południowego Wietnamu. Na straganach można znaleźć różne wersje babeczek drożdżowych w różnych kolorach i kształtach. Może to być okrągły chlebek, który jest krojony na mniejsze trójkątne kawałki, mogą to być okrągłe babeczki albo miniaturki w różnych kształtach. Ciasto drożdżowe występuje w kolorze białym, zielonym, brązowym, fioletowym, różowym. Kolory uzyskiwane są dzięki naturalnym barwnikom. Główne składniki do wyrobu ciasta to mąką ryżowa, mąka z tapioki, drożdże, cukier, woda. Ciasto jest gotowane na parze lub pieczone. Powierzchnia ciasta ma wiele małych pęcherzyków, a jego konsystencja ma gąbczasty charakter. Ciasto podawane jest z mlekiem kokosowym i prażonym sezamem lub orzeszkami. Świetne na deser albo słodkie śniadanie.
Desery z fasolką mung
Lepkie, wykonane na bazie kleistej mąki ryżowej desery nadziewane fasolką mung
Bánh trôi nước czyli kulki nadziewane fasolką mung polane sosem imbirowym to słodka przekąska, którą można znaleźć na straganach pomiędzy różnymi rodzajami wietnamskich deserów "che". Ciasto wykonane jest z kleistej mąki ryżowej, a nadzienie z fasoli mung, mleczka kokosowego i cukru. Podawane są najczęściej w sosie imbirowym z dodatkiem mleczka kokosowego lub w samym sosie imbirowym. Serwowane są w miseczkach bezpośrednio przed stoiskiem za którym stoi kobieta, która je przygotowała lub pakowane na wynos do woreczków foliowych. Najlepszym sposobem degustacji słodkich, lepkich kulek jest znalezienie miejsca w którym można usiąść na niskim plastikowym krzesełku i w towarzystwie innych osób zgromadzonych wokół kucharki zjeść pyszny deser.
Bánh ít natomiast jest specjalnością środkowego Wietnamu ale można je spotkać również na południu. Wykonane są także z kleistej mąki ryżowej i istnieją dwie wersje tego deseru. Bánh ít lá gai to słodka wersja z nadzieniem z fasolki mung oraz pikantne Bánh ít tôm thịt z nadzieniem wytrawnym. Ciasto zawijane jest w liście bananowca, a następnie gotowane na parze.
Tajemnicze zawiniątka budzą naszą ciekawość ale i niepewność co jest w środku. Czasami podejmujemy próbę zakupu takiego zawiniątka w ciemno i dopiero po odpakowaniu przekonujemy się co jest w środku. Na południu jednak jest duża szansa, że trafimy na słodką wersję piramidki :)
Ciasta na specjalne okazje
Torty urodzinowe, torty świąteczne, mini torciki bez okazji
Wietnamczycy lubią torty. Żadna impreza urodzinowa nie może odbyć się bez dużego tortu ze świeczkami. Piekarnie można spotkać w całym Wietnamie. Nie raz podziwialiśmy artystyczne wykonanie tortów. Torty są pięknie udekorowane, kolorowe z kawałkami owoców. Skusilismy się kilka razy na zakup takiego tortu. Na urodziny Sebastiana, na moje urodziny oraz na święta. Najlepsze są czekoladowe. Lekkie, nie tłuste,po prostu pyszne. Cały czas wspominamy mój urodzinowy tort czekoladowy, który przy niewielkiej pomocy gości, zjedliśmy do ostatniego kęsa ;)
Ciasto bez mąki
Bánh gan - budyń czy wątróbka?
Bánh gan w dosłownym tłumaczeniu oznacza "Ciasto wątrobowe". Skąd ta nazwa? Podobno wyglądem i kolorem przypomina wątróbkę. Chociaż ja osobiście, ze względu na konsystencję i kolor, skojarzyłam to ciasto z budyniem. Cechą charakterystyczną bánh gan jest to, że nie zawiera mąki. Składa się z dużej ilości kaczych jaj, wiórków kokosowych, cukru pudru, anyżu i oleju. Ciasto ma specyficzny, tłusty i lekko rybny smak. Aby ciasto zachowało swój specyficzny smak i naturalną gładkość do jego pieczenia stosuje się jaja kacze zamiast kurzych. Najwięcej odmian tego ciasta widzieliśmy na jednej z ulic w Long Xuyên.











































