parallax background

Cat Ba

25 sierpnia 2020
Burza nad Trang An
17 sierpnia 2020
Rejs po zatokach Ha Long & Lan Ha
25 sierpnia 2020

Wyspa Cat Ba niemal od początku naszego pobytu w Wietnamie wzbudzała naszą ciekawość. Zielona, dzika, otoczona mniejszymi wyspami, trochę tajemnicza. Jakie były nasze oczekiwania? Chyba sami do końca nie wiemy ale na pewno nie spodziewaliśmy się tego, co zastaliśmy na miejscu.

Położona w Zatoce Tonkin na północno-wschodnim wybrzeżu Wietnamu wyspa Cat Ba jest częścią archipelagu Cat Ba. Ze względu na swoje położenie jest doskonałym miejscem wypadowym na rejs po słynnej zatoce Ha Long oraz niemniej urzekającej zatoce Lan Ha. Większa część wyspy pokryta jest dżunglą, pod którą skrywają się krasowe skały, a zewsząd słychać dźwięk cykad i śpiew ptaków. Linia brzegowa jest urozmaicona licznymi zatoczkami, klifami i kilkoma plażami. Nic dziwnego, że Cat Ba przyciąga turystów zagranicznych jak i krajowych. Jednak obecnie, kiedy granice Wietnamu są zamknięte, cieszy się dużą popularnością głównie wśród turystów krajowych, zwłaszcza w weekendy. Popularność wśród turystów spowodowała nadmierny rozwój niektórych obszarów tej przyrodniczej perełki Wietnamu. Nutkę rozczarowania wprowadza również położenie wyspy w przemysłowym obszarze Wietnamu. Otoczona jest bowiem dwoma największymi miastami przemysłowymi tego kraju - Hai Phong na zachodzie i Ha Long na północy.

Jaki to ma wpływ na wyspę?

Zielona, niemal dziewicza wyspa wydawać by się mogło, że powinna być otoczona krystalicznie czystą wodą, zachęcającą do zanurzenia się w orzeźwiającej toni wód obmywających jej strome klify. A jak jest?
Kąpiel w morzu jest ostatnią aktywnością jaką by się chciało robić na wyspie…
To jednak nie oznacza, że wyspa nie ma nic do zaoferowania. Wręcz przeciwnie...
Krótki ale intensywny pobyt na wyspie wraz z rejsem po zatokach Ha Long i Lan Ha to niezapomniane doświadczenie i możliwość zobaczenia na własne oczy jakie spektakularne cuda tworzy natura.


Jak dostać się na wyspę na motocyklu?
Jest kilka sposobów na dotarcie na wyspę. Efekt "wow" będzie na pewno. To z której strony wjedziesz na wyspę może wywołać zachwyt lub rozczarowanie. W związku z tym, że podróżujemy na naszej Asjatce, wybieramy opcję transportu na własną rękę. Aby jednak dostać się na wyspę potrzebny jest nam prom. Bez zastanowienia wybieramy połączenie z wyspą od strony północnej. Dlaczego wybieramy opcję dłuższą zmuszającą nas do pokonania trasy pomiędzy przemysłowymi miastami Hai Phong a Ha Long? No cóż, tak nas skusiła perspektywa zobaczenia zatoki Ha Long, że innej opcji nie braliśmy pod uwagę. Zanim jednak dotarliśmy z idyllicznego Ninh Binh do miasta Ha Long musieliśmy zmierzyć się z miejskim rozgardiaszem Hai Phong.
Walka o przetrwanie na trasie Hai Phong – Ha Long
Przejazd przez miasto Hai Phong do najłatwiejszych nie należy. Wyrwani z sielanki spokojnych, klimatycznych wiosek nagle wjeżdżamy do dużego, zatłoczonego miasta. Hałas, duży ruch ciężarówek, klaksony z każdej strony. W dodatku wyjątkowo długo trwało nam przebijanie się przez miasto, zawracanie na zamkniętym odcinku, błądzenie oraz próba wjazdu na autostradę, po której podróżowanie motocyklem jest zabronione. Kiedy po trzech godzinach dotarliśmy do Ha Long byliśmy tak wyczerpani, że nawet nie mieliśmy ochoty na zwiedzanie miasta. Z poziomu motocykla zaobserwowałam, że miasto w najmniejszym stopniu nie przypomina dotychczas odwiedzonych przez nas miejsc. Wysokie budynki, rozpoczęte inwestycje, kolej linowa oraz resorty wskazują na mocny, turystyczny rozwój. Długa, piaszczysta plaża i długi deptak spacerowy z zielonymi wysepkami w tle budują klimat nadmorskiego miasta. To zapewne dobre miejsce wypadowe na rejs po zatoce Ha Long. Dla nas to jednak tylko przystanek w drodze na i z Cat Ba.
Promem z Tuan Chau do Gia Luan
Z Ha Long już łatwo i szybko można dostać się na wyspę Tuan Chau skąd kilka razy w ciągu dnia odpływa prom na Cat Ba. Jest to opcja dłuższa ale i ładniejsza. Płynąc promem z portu Tuan Chau przez godzinę można cieszyć się widokiem na zatokę Ha Long. Prom płynie pomiędzy zielonymi, wyrastającymi z toni wody wzgórzami mijając przy okazji jachty wycieczkowe. Ten prom to chyba najtańsza i całkiem niezła opcja zobaczenia zatoki. Wpływając na wyspę od północnej strony rozpoczynamy przygodę na wyspie od tej piękniejszej, zielonej części Cat Ba.
Prom odpływa codziennie w godzinach:
• z Tuan Chau do Gia Luan: 7:30, 9:00, 11:30, 13:30, 15:00
• z Gia Luan do Tuan Chau: 9:00, 11:30, 13:00, 15:00, 16:00
Cena: kierowca z motocyklem 80 000 VND, pasażer (pieszy) 60 000 NVD.
Promem z Ben Got do Cai Vieng
Drugim sposobem, zdecydowanie krótszym i tańszym, jest przepłynięcie promem z portu Ben Got położonym na wschodnim krańcu wyspy Cat Hai do portu Cai Vieng na północno-zachodnim krańcu wyspy Cat Ba. Przeprawa zajmuje tylko 10 minut. Mały lub duży prom kursuje co pół godziny. Wybór tej opcji może wywołać delikatne rozczarowanie albowiem ta część wyspy Cat Ba nie należy do najpiękniejszych.

Prom kursuje codziennie, w półgodzinnym interwale.
Cena: kierowca z motocyklem 45 000 VND, pasażer (pieszy) 12 000 NVD.
Turystyczne miasto Cat Ba
Wyspa Cat Ba cieszy się dużym zainteresowaniem ze strony zarówno zagranicznych jak i krajowych turystów. W związku z tym baza noclegowa jest wciąż rozbudowywana. Hotele budowane są w każdym miejscu umożliwiającym postawienie budynku, zazwyczaj wąskiego, wysokiego, wciśniętego w skały. Luksusowe resorty powstają przy plażach ukrytych w niewielkich zatokach. Centrum miasta to sieć hoteli, restauracji i barów stworzonych pod kątem turystyki. Pełno tu restauracji na wodzie, do których płynie się małą łódką lub wchodzi po chwiejnych deskach ułożonych w formie platformy. Fani pizzy i pasty nie będą zawiedzeni. Jak każde turystyczne miejsce to również wpisuje się w ogólne "standardy" turystycznych miejsc. Po posiłku nie ma herbatki parzonej w dzbankach zwykle serwowanej w wietnamskich lokalnych knajpkach, a na śniadanie podawane są tosty zamiast bagietki.
Cat Ba Town czy Las Vegas?
Turystyka zmienia charakter miejsca, stare zwyczaje często zastępowane są nowymi, przyniesionymi z zachodu. Ale czy ten zachodni styl i produkty są lepsze? Niekoniecznie. Tym bardziej, że Wietnam ma się czym pochwalić, nie tylko tradycyjną, świeżą kuchnią ale i wszechobecną prostotą, w jak najlepszym tego słowa znaczeniu. Ta prostota mnie urzekła i im dłużej przebywam w Wietnamie tym bardziej jestem nią zachwycona. Mocno turystycznie rozwinięte miejsca tracą swój urok, tak jak miasto Cat Ba, które w nocy wygląda jak małe Las Vegas rozświetlone kolorami wszędzie, gdzie tylko to jest możliwe. Wzdłuż wybrzeża rozciąga się deptak o długości 1600 metrów. To miejsce idealne na wieczorny spacer. Na całej długości promenady rozlokowane są punkty z napojami. W godzinach wieczornych ta część miasta cieszy się dużą popularnością.
Czy jest tu jakaś lokalna knajpka?
Gdzie znaleźć lokalną knajpkę, taką prawdziwą? Czy na wyspie w ogóle jeszcze coś takiego istnieje? Nie za bardzo mamy ochotę jeść w restauracjach. Wyruszyliśmy więc na poszukiwania, które zakończyły się sukcesem. Zero turystów i mnóstwo miejscowych. Poza centrum, na ulicy DT356, w punkcie naprzeciwko szkoły w gablotce wystawionych jest kilka potraw. Podchodzimy i uśmiechamy się na widok warzyw i tofu. Mamy kolację :)
Poszukiwania zakończone sukcesem
Radosna właścicielka podbiega do nas. "Dau, rau, com" mówimy i wszystko jasne :) Kobieta uśmiecha się i podaje nam na tacy apetycznie wyglądające potrawy. Jedzenie jest naprawdę pyszne, a sądząc po ilości porcji sprzedawanych na wynos, również miejscowym smakuje. Porcja składająca się z warzyw, tofu, ryżu i orzeszków oraz zupy kosztuje zaledwie 30 000. To naprawdę dobra cena jak na wyspę :)

Zwiedzanie lądowej części wyspy

Wyspa jest nieduża i można ją z powodzeniem zwiedzić na własną rękę i własnym środkiem transportu, na przykład na motocyklu. My zaczynamy objazd wyspy w kierunku zachodnim wzdłuż wybrzeża. Na naszej trasie znajduje się Dolina Motyli, plaże, port Cai Vieng. Następnie udajemy się do parku narodowego aby rzucić okiem na okolicę z punktu widokowego, przemierzyć jaskinię i w końcu ruszyć na poszukiwanie trzech, owianych legendą, plaż Cat Co.
Butterfly Valley
Do Doliny Motyli znajdującej się na końcu wioski Lien Minh prowadzi wąska ścieżka, która rozgałęzia się tuż przed doliną. Zarówno z lewej jak i z prawej strony można dojść do dużej łąki otoczonej wapiennymi górami. Robiąca wrażenie góra na wprost to skała wspinaczkowa, na której są wyznaczone drogi. Chętni mogą spróbować swoich sił na stromej, niemal pionowej skale. Najpierw jednak należy uzyskać pozwolenie na wpinanie. Dobrą alternatywą jest spacer po rozległej łące, na której leniwie pasą się krowy wraz ze swoimi cielątkami, a wokół fruwają różnokolorowe motyle.
Produkcja cementu
Po krótkim spacerze kontynuujemy naszą wycieczkę w kierunku portu Cai Vieng. Jedziemy główną drogą DT356. Po chwili nagle zatrzymujemy się na widok pięknej zatoki. Kiedy jednak podchodzę na skraj jezdni i spoglądam w dół… doznaję szoku. Co to jest? Oczom nie wierzę! Produkcja cementu w ładnej, otoczonej zielonymi wzgórzami zatoce. Po pierwszym szoku zerkam w prawo na morze... i ponownie pojawia się pytanie „co to jest?”. Bynajmniej nie krystalicznie czysta woda, której można by się było spodziewać w tym miejscu. Mętna, brunatna woda obmywa skały i rozpościera się tak daleko jak okiem sięgnąć i jeszcze dalej. Niefortunne położenie Cat Ba ma ogromny wpływ na wyspę i jej okolicę. Na horyzoncie dostrzec można najbardziej przemysłową część Wietnamu. Miasto Hai Phong to duży port morski, a na wyspie Cat Hai znajduje się fabryka samochodów VinFast.
Okolica portu Cai Vieng
Jadąc dalej drogą prowadzącą do portu Cai Vieng zatrzymujemy się jeszcze przy dwóch plażach. Na chwilę, aby zrobić zdjęcie bo plaże mimo, iż ładnie położone nie zachęcają do relaksu ani kąpieli w morzu. Niedaleko portu znajduje się stacja kolejki linowej, która łączy wyspę Cat Ba z wyspą Cat Hai. To jeden z kilku sposobów dostania się na "rajską wyspę". W tym miejscu pojawia się również refleksja jak ingerencja człowieka może zmienić środowisko naturalne. Jak rozwój i przemysł przyczyniają się do daleko idących zmian w przyrodzie? Na szczęście znaczna część wyspy Cat Ba i otaczających ją wód jest częścią parku narodowego i biosfery UNESCO. Nieco zdegustowani postanawiamy przenieść się do zielonej, dziewiczej części wyspy. W drodze powrotnej z portu Cai Vieng, zaraz za plażą, skręcamy w lewo. To malownicza droga łącząca dwie główne drogi na wyspie – nadmorską DT356 i śródlądową Duong Xuyen Dao Cat Ba. W ten sposób docieramy do siedziby Parku Narodowego.

Archipelag Cat Ba

Składa się z 388 wapiennych krasów i wysepek występujących w różnych formacjach skalnych. Są to przede wszystkim stożki i wieże w większości pokryte gęstym lasem. Najwyższy punkt mierzy 331 m, najniższy natomiast 20 m. Najgłębszy punkt to Van Channel znajdujący się na wysokości – 37m. Cat Ba będąca największą wyspą archipelagu jest jednym z najbardziej typowych przykładów scenerii krasowej. Ta górzysta wyspa jest również największą wapienną wyspą krasową u wybrzeża Azji Południowo-Wschodniej.
Na platformie widokowej pod krasowym szczytem Ngu Lam
Naturalne piękno Cat Ba, niezaprzeczalnie, można doświadczyć w jej zielonej części, w samym sercu wyspy czyli w parku narodowym. Z siedziby parku narodowego można udać się na jeden z krasowych szczytów – Ngu Lam lub na platformę widokową wybudowaną tuż pod szczytem. Szlak jest stosunkowo łatwy i dobrze oznakowany. To przyjemny spacer przez las deszczowy. Wędrówkę umila nam dźwięk cykad. Ze szczytu rozpościera się rozległy widok na zieloną wyspę. Z każdej strony park mieni się różnymi odcieniami zieleni. Nie spiesząc się wracamy początkowo tą samą ścieżką, a mniej więcej w połowie skręcamy w lewo i kontynuujemy zejście drugą, bardziej stromą ścieżką. Przyjemna wędrówka wraz z przerwą w punkcie widokowym zajmuje nam około 1,5 godziny.
Bilet wstępu 80 000 VND, parking 5000 VND
W krainie unikalnych stalaktytów - Jaskinia Trung Trang Cave
W ramach tego samego biletu mamy jeszcze możliwość zwiedzenia jaskini Trung Trang . Korzystamy z okazji i od razu po zejściu z punktu widokowego udajemy się do położonej w bliskiej odległości jaskini. Jest 16:30. Mamy więc pół godziny bo o 17:00 zostają w niej wyłączone wszystkie światła. Jest to wystarczająca ilość czasu aby nie spiesząc się, urozmaiconym korytarzem jaskini, przejść dwa razy. Jaskinia Trung Trang jest jedną ze 150 jaskiń na wyspie. Jest siedliskiem kilku gatunków nietoperzy, ptaków, owadów, gadów, krabów i ślimaków. Stalaktyty i stalagmity są datowane na 6 milionów lat.
Gdzie są trzy plaże Cat Co?
Jak się dostać na trzy słynne plaże Cat Ba? Wbrew pozorom nie tak łatwo je znaleźć. Przy każdej z nich znajduje się resort. Przy plaży Cat Co 1 wybudowany został pierwszy z trzech budynków resortu Flamingo. Dwa pozostałe są w budowie. Na plażę Cat Co 2 nie udało nam się dostać bo zostaliśmy zatrzymani przez ochronę resortu Flamingo.
Plaża Cat Co 1
Jest otwarta dla turystów w ciągu dnia. Znajduje się bezpośrednio przed luksusowym resortem. Z parkingu na plażę prowadzą drewniane schody, wzdłuż których zalegają śmieci w skałach. W takim miejscu budzą podwójny niesmak.
Rock trail
Schodząc schodkami w prawo udajemy się na drewnianą kładkę poprowadzoną wzdłuż wzgórza. Najpierw mijamy basen należący do kolejnego resortu, a potem z zaciekawieniem zerkamy co wyłoni się zza kolejnego zakrętu. Dokąd ta kładka prowadzi? Po kilkunastu minutach już wiemy… na plażę Cat Co 3.
Plaża Cat Co 3
Ukryta pomiędzy skałami, a resortem plaża również dostępna jest dla spragnionych plażowania turystów. Kolor wody, jak widać, nie wszystkim przeszkadza. Wietnamczycy chętnie wskakują pomiędzy wzburzone fale korzystając z morskiej kąpieli. Nam wystarczy przyjemny spacer wzdłuż wzgórza, podczas którego można podziwiać okoliczne wysepki.
Co jeszcze można zrobić na wyspie?
Odwiedzić jaskinię szpitalną Hang Quan Y, do której nie poszliśmy oraz zwiedzić muzeum wojenne (Cannon Fort, Đài Quan Sát Phía Đông), które było nieczynne w czasie naszego pobytu na wyspie. Można też spróbować przedrzeć się przez las i stromą ścieżką zejść na ukrytą plażę Blue Swimmer Hidden Beach. W tym przypadku komary tak nas pożarły, że skutecznie zniechęciły nas do przedzierania się wąską leśną ścieżką.
Można też wybrać się na cieszącą się największym, w godzinach popołudniowych, zainteresowaniem plażę Tung Thu.

I co dalej?

Zwiedzanie morskiej części wyspy. Wskakujemy na jacht i wypływamy z portu Ban Beo na wody słynnej Zatoki Ha Long i mniej znanej ale równie malowniczej Zatoki Lan Ha. Ale to już inna przygoda... Na rejs po zatokach Ha Long oraz Lan Ha zapraszam tu. To nie tylko rejs ale aktywny wypoczynek pełen zachwycających widoków.