parallax background

W labiryncie Delty Mekongu

20 lipca 2021
Duchowa Siódemka czyli Góry w Delcie Mekongu
19 kwietnia 2021
Słodkie szaleństwo czyli przekąski południowego Wietnamu
10 sierpnia 2021
 
Co może być ciekawego na płaskim terenie? Co my będziemy robić na rozlewisku? Ale tam śmierdzi i jest nudno… To niektóre z moich myśli, które pojawiły się rok temu, kiedy rozpoczynaliśmy naszą podróż po Wietnamie. Zdecydowanie odrzuciłam wtedy propozycję Sebastiana aby odkrywanie Wietnamu rozpocząć właśnie od Delty Mekongu. Przekonania, które miałam na temat miejsca, w którym nigdy wcześniej nie byłam sprawiły, że w marcu 2020 roku wyruszyliśmy z Ho Chi Minh City w kierunku północnym czyli przeciwnie do tego prowadzącego na deltę. Czyżbym potrzebowała czasu aby przetransformować swoje przekonania i na nowo spojrzeć na życie i otaczający nas świat? Nie zakładać niczego z góry? Nie oceniać miejsc w których nigdy wcześniej nie byłam na podstawie subiektywnych opinii innych osób?
 
 

Gdzie jest nasza Asjatka?

W grudniu 2020 roku po raz drugi lądujemy w największym mieście Wietnamu. Po półrocznym pobycie w północnych zakątkach kraju tym razem zapuszczamy się w jego południowe regiony. Ale zanim ponownie wyruszymy w podróż musimy odzyskać naszą Asjatkę. Gdzie jest nasz motocykl? Będąc jeszcze w Hanoi otrzymujemy wiadomość od firmy kurierskiej zajmującej się transportem motocykli, iż możemy odebrać nasz pojazd. Motocykl, który został przez nas wysłany z Hanoi do Ho Chi Minh City pociągiem dociera na miejsce szybciej niż my i od dwóch dni czeka na nas na dworcu kolejowym w HCMC. Odbieramy więc Asjatkę zaraz po przylocie na miejsce. Pierwsze wyzwanie jakie nas czeka to brak paliwa i znalezienie najbliższej stacji benzynowej. Sebastian biegnie więc na stację po butelkę paliwa. Odpalimy czy nie? Nie… ??? Akumulator rozładowany… ??? Jak się odpala motocykl nogą? Po kilku nieudanych próbach podchodzi do nas mężczyzna i zręcznym, stanowczym ruchem nogi odpala nasz motocykl. Uff… jedziemy… Pod prąd… jak to często w Wietnamie się zdarza. Po zatłoczonym mieście jednak nie łatwo jest się poruszać tak aby silnik nie zgasł… Czeka nas naprawa kabelków. Ale najpierw trzeba dojechać do pensjonatu ;) A potem spędzić wieczór w przyjemnym towarzystwie naszych wietnamskich przyjaciół, których poznaliśmy podczas pobytu w Hoang Gia Trang The Rustic Garden.
 

Ale zanim wyjedziemy z HCMC spotykamy się z przyjaciółmi :))

 

Pierwszy kontakt z Deltą Mekongu

Następnego dnia po południu, kiedy ruch na drogach jest naprawdę duży, wyjeżdżamy z HCMC w kierunku zachodnim. To nasz pierwszy, bardzo krótki, kontakt z Deltą Mekongu. Właściwie to obejmuje tylko trasę pomiędzy Ho Chi Minh City, a nadmorskim Hà Tiên skąd płyniemy promem na wyspę Phu Quoc. Na pierwszy nocleg zatrzymujemy się spontanicznie w małej miejscowości Tân Thạnh gdzie krzyżują się dwa kanały. Drugą noc spędzamy w przyjemnym miasteczku Long Châu położonym nad rzeką Mekong. Do miasta płyniemy promem przez Mekong, który jest najdłuższą rzeką Półwyspu Indochińskiego i głównym szlakiem komunikacyjnym. Wieczorem zaś spacerujemy promenadą wzdłuż rzeki i po raz pierwszy czujemy klimat południowego Wietnamu. To jednak dopiero zalążek naszej przygody w Delcie Mekongu. Prawdziwe jej oblicze poznajemy dopiero trzy miesiące później, po powrocie z wyspy na ląd.
 
 

Jakie więc jest południe Wietnamu?

Bez wątpienia jest płaskie. Jest poprzecinane sześcioma głównymi odnogami Mekongu oraz licznymi rozgałęzieniami i niezliczonymi, wąskimi kanałami, które tworzą sieć labiryntu. Rozległa przestrzeń mieni się kolorami niezależnie od pory roku. A pory roku są dwie. Pora deszczowa i pora sucha, o których miejscowi mówią „hot and hotter” czyli gorąco i bardziej gorąco. I to się potwierdza. Temperatura nie spada tutaj poniżej 25 stopni nawet w nocy. Pora deszczowa rozpoczyna się w maju i trwa do listopada. Podczas opadów temperatura delikatnie się obniża dając chwilę wytchnienia i ulgi, natomiast w trakcie upałów najlepiej schować się w cieniu i korzystać z dodających energii poranków i przyjemnych wieczorów. Południe Wietnamu jest przede wszystkim pełne życia, gościnne, uduchowione, gorące i słoneczne albo gorące i pochmurne. Jest również niesamowicie „słodkie” dzięki swojej bogatej i różnorodnej kuchni.