parallax background

Trekking w Himalajach – co spakować do plecaka?

8 stycznia 2020
Jak przygotować się do wędrówki po himalajskich szlakach?
8 stycznia 2020
Solukhumbu – W gościnie u Szerpów
8 stycznia 2020
 
Opadły już pierwsze emocje związane z podjęciem odważnej decyzji „Tak, lecę tam! Lecę do Nepalu!”. Kartki z kalendarza wypadają jedna za drugą a ilość dni do wyjazdu kurczy się w tempie ulubionej kawy popijanej w narożnej kafejce. Wiemy już Jak przygotować się do wędrówki po himalajskich szlakach? Ale…zaraz przecież mój plecak nadal jest pusty lub jejku ja nawet plecaka nie mam! Niezależnie, która opcja opisuje Was, to pewnego dnia trzeba się będzie zainteresować co z sobą zabrać. A jest to kwestia o tyle istotna, że mająca bezpośredni wpływ na wasz komfort w czasie trekkingu. Pakując swój plecak musimy pamiętać o jednej istotnej zasadzie – każda rzecz waży, zajmuje miejsce i będzie wam towarzyszyć przez kilka lub kilkanaście dni marszu. Kierujcie się więc zasadą, że mniej znaczy lepiej, a prostownicę do włosów czy kolejny tom Władcy Pierścieni, lepiej zostawić w domu lub hotelu.
 
 
Plecak
Tutaj nie może być przypadku. Podobnie jak buty, plecak nie może zawieść. Nie ma więc sensu oszczędzać i przy wyborze skupić się na produktach znanych producentów sprzętu turystycznego. Bo jak sobie poradzicie z uszkodzeniem zamka, zerwanym pasem naramiennym lub rozprutą komorą główną będąc na wysokościach przekraczających 5 tysięcy metrów? Oczywiście poradzić sobie można zawsze ale osobiście staramy się wykluczyć tego typu atrakcje. Wybierając plecak warto zwrócić uwagę na modele o pojemności 35-45 litrów, posiadające poduszki amortyzacyjne na pasach naramiennych oraz dobrą organizację dodatkowych kieszeni i schowków. Dobra organizacja rzeczy w plecaku ma kluczowe znaczenie. Zwłaszcza kiedy będziecie potrzebować szybkiego dostępu do konkretnej rzeczy. Upewnijcie się również, że wybrany przez Was plecak ma pokrowiec przeciwdeszczowy. A co z wagą? U mnie się sprawdza nie więcej niż 10 kilogramów. Plecak Sebastiana ważył trochę więcej. Nie zapominajcie, że wszystko co wpakujecie do plecaka wyląduje na Waszych plecach, warto więc zastanowić się dwa razy co do niego włożycie 😉
 
 
Śpiwór
Wybór modelu na trzy sezony to absolutne minimum (w naszym wypadku sprawdzonym). Można również rozejrzeć się za modelami na cztery sezony. W każdym miejscu noclegowym są dostępne koce lub kołdry, z których bardzo chętnie korzystaliśmy zwłaszcza na wysokości powyżej 4000 m. Śpiwór plus dodatkowy koc lub dwa sprawią, że na pewno w nocy nie zmarzniecie.
Cienkie prześcieradło w kształcie śpiwora (sleeping bag liner)
Przydaje się nie tylko w Nepalu. Bez niego nie wyobrażamy sobie podróżowania. Prześcieradło przydaje się kiedy nie korzystacie ze śpiwora a chcecie się położyć na poduszce i przykryć kocem lub kołdrą znajdującymi się w pokoju. A te raczej nie są codziennie wymieniane. W tym przypadku wskakujecie w swoje prześcieradło i odizolowani warstwą prześcieradła śpicie wygodnie na poduszce przykryci kołderką.
Buty
To również kluczowy element, na którym nie ma co oszczędzać i warto postawić na uznane marki. Zalecamy wybór butów za kostkę z agresywnym bieżnikiem. Po pierwsze ryzyko skręcenia kostki będzie mniejsze a zwiększy się pewność stawianych kroków. Warto również mieć modele wodoodporne np. z Gore-Tex. Nieraz przekraczać będziecie rzeki, strumienie lub tereny podmokłe, gdzie dobrze mieć but nieprzepuszczający wody.
Japonki lub klapki
Są lekkie, zajmują mało miejsca i przydają się podczas korzystania z prysznica oraz przemieszczania się pomiędzy pokojem a pomieszczeniem wspólnym, gdzie spędza się wieczory. Nie jestem zwolenniczką chodzenia cały czas w butach trekkingowych więc daję swobodę swoim stopom również wieczorami.
 
 
Kurtka (najlepiej puchowa)
Lekka, wygodna sprawdza się zarówno podczas trekkingu jak i przerw kiedy niezawodnie utrzymuje ciepło ciała, chroni przed zimnem i wiatrem
Lekka kurtka przeciwdeszczowa lub ponczo
Wykorzystywane stosunkowo rzadko lub wcale ale kiedy już po nie sięgniecie, może okazać się niezastąpione.
Dwa polary
Cieńszy 100 na niższe partie i grubszy 200 na wyższe partie gór. W górach obowiązuje zasada ubioru na cebulkę. Zdarzają się więc dni kiedy trzeba na siebie wrzucić niemal całą garderobę
Koszulki
Najlepiej dwie z krótkim rękawem i jedna z długim rękawem – w zupełności wystarczą. Oczywiście można wziąć więcej ale trzeba pamiętać, że potem wszystko nosi się na plecach.
Spodnie
Powinny wystarczyć dwie pary. Dobrym rozwiązaniem są również spodnie z odpinanymi nogawkami, które docenicie głównie w niższych partiach gór, maszerując w koszulce oraz spodenkach.
Skarpetki oraz bielizna termo
3 pary do chodzenia i jedna lub dwie do spania
Rękawice oraz ciepła czapka
Rękawic warto mieć dwie pary. Jedna wykonana z polaru i druga chroniąca przed wiatrem. W chłodniejsze dni możecie ubrać je obie.
Chusty wielofunkcyjne
Można z nich wykonać czapkę, szalik, opaskę, komin. Zajmują mało miejsca a ich uniwersalność przyda się w wielu sytuacjach.
Zestaw do spania
Mój zestaw do spania to termo spodnie, termo koszulka z długim rękawem, polar 100 i grube skarpetki. Sprawdził się niezawodnie podczas 80 dni spędzonych w górach. Po dziennej wędrówce ubierałam od razu mój zestaw, nawet jeśli to była godzina 15:00, i tak przygotowana, po wieczorze spędzonym najczęściej przy piecyku, wskakiwałam od razu do śpiwora bez konieczności przebierania się w zimnym pokoju. Spodnie termo sprawdziły się również podczas wędrówek powyżej 4000m a zwłaszcza 5000m.
 
 
Filtry uzdatniające wodę i bukłak na wodę
Bukłak zapewnia komfort (mamy ciągły dostęp do wody), natomiast mając filtr odpada konieczność zakupu wody w plastikowych butelkach. W Azji niestety niektóre miejsca aż toną w plastiku a niektóre wioski himalajskie są zasypane plastikowymi śmieciami (z przerażeniem oglądaliśmy pełne śmieci ogródki w Salleri czy osiołki pasące się wśród butelek przed Kanjin Gumba). Przynajmniej w ten sposób nie chcemy przyczyniać się do większego zanieczyszczenia naszej planety.
Czołówka
Bez niej nawet nie wychodźcie na szlak. Przyda się zwłaszcza w wyższych partiach gór, gdzie nie zawsze jest prąd w pokoju czy toalecie, podczas wyjścia na szlak przed wschodem słońca lub gdy tak się Wam dobrze idzie, że postanowicie zatrzymać się w kolejnej wiosce, która jak się w trakcie marszu okazuje, nie jest tak blisko jak myśleliście a tu nagle zmrok zapada (nie polecamy).
Power bank
Do wysokości 3000m raczej nie ma problemu z ładowaniem baterii. Gniazdka znajdują się w pokojach (przeważnie tylko jedno więc jeśli chcecie ładować dwa telefony to przydaje się ładowarka z dwoma wejściami). Jeśli nie ma gniazdka w pokoju to wystarczy poprosić gospodarzy o podłączenie telefonu do ładowania lub skorzystać z gniazdek znajdujących się w pomieszczeniu wspólnym (co czasem wiąże się z opłatą). Powyżej 4000 metrów, zasilanie hoteli odbywa się najczęściej przez panele słoneczne. Rozwiązanie to nie daje gwarancji pełnego naładowania naszego telefonu a tym bardziej power banka. Modele ok 20000mah powinny być wystarczające.
Kosmetyczka
A w niej: pasta i szczoteczka do zębów, krem do twarzy i mydełko – najlepiej szampon w kostce, którego użyjecie do mycia włosów i ciała (2 w jednym). Dlaczego mydełko? Zajmuje mało miejsca i w trakcie trekkingu się zużywa więc jest go coraz mniej a poza tym nie korzystamy z plastiku (który się nie kurczy i cały czas zajmuje tyle samo miejsca a przy okazji dokładamy cegiełkę do ochrony naszej planety). Mydełka można kupić w sklepach w Kathmandu.
Nawilżane chusteczki
Mogą się przydać kiedy nie ma możliwości skorzystania z prysznica, kiedy brak wody lub kiedy po prostu jest tak zimno, że nie masz ochoty na prysznic (zwłaszcza jeśli nocujesz kilka dni powyżej 4000m).
Ręcznik szybkoschnący
Miejsca, w których będziecie nocować nie mają na wyposażeniu ręczników. Konieczne więc jest zabranie go z sobą.
Apteczka
Sprawa bardzo indywidualna ale nie zapomnijcie o środkach przeciwbólowych, węglu, bandażach i opatrunkach oraz środku do dezynfekcji ran.
Narzędzie wielofunkcyjne typu multitool
Nawet ciężko przewidzieć w ilu sytuacjach może się przydać.
Dodatkowo można zastanowić się nad takimi rzeczami jak: aparat fotograficzny (niestety sporo waży i zajmuje miejsce), czytnik ebook, kawałek sznurka do wieszania prania, plecak mini zawijany do pokrowca na jednodniowe wypady czy kijki trekkingowe (my nie używamy). Nie zapomnijcie też o odpowiednim ubezpieczeniu.
 
 
Dla nas powyższy zestaw okazał się wystarczający. Wykorzystaliśmy wszystkie wymienione powyżej rzeczy a w czasie marszu nie odczuliśmy, że o czymś zapomnieliśmy (no może poza aparatem fotograficznym, który zdecydowaliśmy się zostawić w Kathmandu). Pamiętajcie też że w Kathamandu możecie zakupić kompletny sprzęt trekkingowy w bardzo niskich cenach. Warto jednak mieć plecak i buty zakupione już wcześniej i tak jak pisaliśmy, sprawdzonej jakości.
Warto również wiedzieć, że w hotelach możecie pozostawić część rzeczy, których nie zabieracie z sobą na trekking (opcja najczęściej bezpłatna). Możliwe jest również przewiezienie rzeczy pomiędzy dwoma punktami np. z Kathmandu do Pokhara. Zajmie się tym agencja turystyczna, a Wy po skończonym trekkingu możecie odpoczywać w innym miejscu doczytując kolejny tom Władcy Pierścieni i mając pięknie rozprostowane włosy 😊
Nie pozostaje już nic innego jak pakować plecak i ruszać na himalajski szlak...Szerokiej drogi 😊