Miasto w całości wpisane na listę UNESCO, zaskakujące na każdym korku i bardzo wciągające. Miasto o dwu wyraźnych obliczach


W ciągu dnia uwagę przykuwają kolorowe elewacje zdobione artystycznymi muralami. Po zapadnięciu zmroku, zmieniające barwy światło zalewa mosty, drzewa, budynki, tworząc niesamowitą nocną iluminację.


Na głównym placu „Dutch Square” zwanym Czerwonym można znaleźć riksze…jak by to określić jedyne w swoim rodzaju. Może i kiczowate ale wywołują uśmiech na twarzy. Napędzane siłą ludzkich nóg, udekorowane setkami pulsujących światełek oraz wyposażone w potężne głośniki odtwarzające muzykę w stylu disco polo, budują specyficzny klimat Melaki.

W weekendy ulice zamieniają się w nocne targi. Najsłynniejszy to Jonker Street Night Market, gdzie można znaleźć różne pamiątki i pyszne jedzenie. Miłośnicy historii znajdą też coś dla siebie. W mieście nie brakuje bowiem zabytków, muzeów oraz świątyń


Głównym atutem miasta jest przepływająca przez nie rzeka. Idąc deptakiem wzdłuż rzeki z łatwością natkniesz się na kilka ławek. Siedząc na jednej z nich i popijając kokosa kupionego na nocnym targu można wsłuchiwać się w ćwierkot ptaków, które co wieczór urządzają sobie schadzkę na pobliskich drzewach. Krótko po wchodzie słońca, zanim turyści wyjdą na ulice Melaki, teren wzdłuż rzeki idealnie nadaje się na jogging, praktykę jogi a nawet medytację. Spacerując z aparatem w ręce można uwiecznić na zdjęciu niejeden piękny mural a nawet Plac Czerwony bez ludzi, samochodów czy riksz. Około godziny 8:00 pierwsze grupy turystów tłumnie zjeżdżają się do miasta, co niewątpliwie potwierdza, że Melaka jest miastem turystycznym. Aby uniknąć tego tłumu można wybrać opcję zwiedzania okolicy na rowerze, jednocześnie poznając inną stronę miasta.

Po aktywnie spędzonym dniu kolacja na jednym z nocnych targów będzie kolejnym wyzwaniem. Różnorodność przysmaków oferowanych przez lokalnych sprzedawców może przyprawić o zawrót głowy. Dominują potrawy mięsne, ryby, owoce morza oraz lokalne przekąski. Dla wegetarian wybór jest stosunkowo skromny i ograniczony do zupy warzywnej, popularnego satay oraz smażonego ryżu i makaronu.


Urozmaiceniem dla nocnego targu czy restauracji może być posiłek w Gurdwara Sahib Melaka. W tej sikhijskiej świątyni co wieczór wolontariusze z gurdwara przygotowują bezpłatny w pełni wegetariański posiłek. Skorzystać z zaproszenia może każdy, bez względu na płeć, pochodzenie etniczne, wiarę czy status finansowy. Jedynym warunkiem jest zakrycie głowy, zdjęcie butów przed wejściem do hali oraz uszanowanie tego miejsca, w którym każdy jest równy.


A może masz ochotę poznać tajniki kuchni malajskiej? W Melace z łatwością można znaleźć kilka szkół gotowania gdzie używając lokalnych składników i przypraw w towarzystwie Malajki ugotujesz podstawowe dania kuchni malajskiej.


Po intensywnie spędzonym dniu usiądź na murku obok Muzeum Historii i Etnografii skąd roztacza się widok na gwar panujący wokół znajdującego się poniżej ronda.


Melaka tak nas urzekła swoim klimatem i położeniem, że ostatecznie spędziliśmy w tym kolorowym miasteczku 9 dni. Ułożyliśmy sobie plan dnia tak abyśmy mieli czas na poranne praktyki (joga, medytacja, bieganie, spacer z aparatem), pracę, zwiedzanie, relaks oraz oswajanie się z azjatyckim klimatem.


Czas urozmaiciliśmy sobie również wyprawą rowerową na plażę Pantai Klebang a relację z tej wycieczki opisałam w artykule „Melaka na rowerze”. Zapraszam do lektury i odwiedzenia Melaki w czasie podróży po Malezji 😊







