parallax background

Pętla Ha Giang – Trekking

17 marca 2021
Z Sapa do Ha Giang z nutką adrenaliny
13 marca 2021
Lokalne targi w północnym Wietnamie
22 marca 2021
 
Niech ten wpis zainspiruje Was do krótszych bądź dłuższych wycieczek pieszych aby uzdrawiająca moc natury dodała Wam energii i radości z życia.
 

Wędrówki piesze? W taką pogodę? Ciekawe czy mają pelerynki?

 
Szlaki turystyczne w wietnamskich górach? Czy coś takiego w ogóle istnieje w Wietnamie? W kraju, w którym jego mieszkańcy rzadko chodzą pieszo, a dystans nawet 100 metrów potrafią pokonać na skuterze. My jednak, zwolennicy wędrówek pieszych, podczas pobytu w prowincji Ha Giang odkrywamy ścieżki, które można nazwać ścieżkami trekkingowymi.

Gdzie są szlaki? Jak je znaleźć?
 

Tak, pogoda nam nie straszna, pobrodzimy trochę w błotku i odrodzimy się na nowo

 
Jest ich sporo. Chociaż na pierwszy rzut oka wygląda to inaczej. Są jednak wszędzie. Mapy turystycznej jednak nie ma. Nie ma również znaków, do których jesteśmy przyzwyczajeni choćby w naszych ukochanych Tatrach. Są za to ścieżki wydeptane przez ludzi lub zwierzęta, wąskie dróżki prowadzące do wiosek ukrytych pomiędzy wzgórzami, gdzie nie dociera zgiełk miasta ani informacje nadawane codziennie przez megafony. Są drogi utwardzone, które po obfitych deszczach zamieniają się w miękkie i błotniste. Po tych drogach miejscowi poruszają się na skuterach z dużą wprawą. Są ścieżki prowadzące daleko w góry przez dżunglę. Każda ścieżka może być szlakiem turystycznym. Jeśli nie ma możliwości zrobienia pętli, to zawsze można wrócić tą samą drogą.

 

Gdzie te szlaki? My tu mamy tylko dróżki, którymi chodzimy do szkoły albo na pole ;)

 
Jak znaleźć te szlaki? Nic prostszego... Spojrzeć na mapę lub do aplikacji Wikiloc. Najczęściej są to drogi zaznaczone cienką linią na mapach google. Wystarczy znaleźć ścieżkę, nabrać odwagi i wyruszyć w nieznane. W ten właśnie sposób udaje nam się dotrzeć do małych wiosek, do których, sądząc po reakcji dzieci, turyści zagraniczni nie docierają lub są rzadkim zjawiskiem. To właśnie takie piesze wycieczki pozwalają odkryć przepiękne punkty widokowe, zaszyć się w dżungli i zrelaksować na polance gdzieś pośrodku wzgórza wśród dźwięków ptaków, cykad, brzęczących owadów i dzwoneczków przypiętych do szyi kozic. To niesamowita okazja aby spędzić dzień blisko natury i przyjrzeć się małym wioskom położonym daleko od miasta oraz pracy na polach ich mieszkańców. Takie wypady pozwalają nabrać energii i cieszyć się czasem spędzonym na górskich wędrówkach w wietnamskich górach.
 

Szlaki są! Nawet takie tworzące kształt serca :) Otwórz się na niewiadomą i ruszaj w nieznane...

 
Dzikie i niedostępne są wietnamskie góry. W słoneczny dzień budzą zachwyt i kuszą swoim pięknem. W pochmurny dzień kiedy gęste chmury wiszą nad wzgórzami, okolica staje się mroczna, mglista i tajemnicza. Ma swój niepowtarzalny urok.

Podczas trzech tygodni spędzonych na trasie pętli Ha Giang odbywamy siedem wycieczek pieszych i jeden spływ kajakowy. Oto nasze trasy, opisane w kolejności jakiej je pokonywaliśmy.
 

Zrelaksuj się przy herbatce i zainspiruj :) Wycieczki piesze dodają pozytywnej energii i czyszczą głowę... Przyjemnej lektury :)

 
Dong Van trekking 1 -> trudny początek i odrodzenie
To nasz pierwszy trekking na który idę niechętnie. Jest listopadowy, pochmurny dzień. Rozleniwiona wożeniem się na motocyklu nie mam ochoty nigdzie chodzić, zwłaszcza po obszarze, który budzi niepewność. Sebastian tym razem jest nieustępliwy i wręcz zmusza mnie do wyjścia w nieznany teren. Znajdujemy trasę na Wikiloc i ruszamy. Po kilku minutach od wyjścia z pensjonatu, tuż przy głównej ulicy miasta, gubimy szlak… zapowiada się interesująca wycieczka. Odnajdujemy jednak wąską ścieżkę, pomiędzy budynkami, prowadzącą „na tyły” miasta w kierunku wzgórza, u podnóża którego znajduje się Świątynia Boga Wody. Nieopodal kobiety robią pranie w strumyku. Ścieżka pnie się w górę, w stronę głównej ulicy, a następnie skręca w lewo… i tutaj zaczyna się przygoda. Rozjeżdżona, pełna błota dróżka kusi aby zawrócić. Pojawia się alternatywa przejścia na skróty, która jednak nie jest dobrą opcją. Kręcę nosem kiedy idziemy pełną błota drogą, po której co jakiś czas przejeżdża ciężarówka lub skuter.