parallax background

Słodkie szaleństwo czyli przekąski południowego Wietnamu

10 sierpnia 2021
W labiryncie Delty Mekongu
20 lipca 2021
Tajlandia – wakacje od wakacji
20 sierpnia 2021



Południe Wietnamu to królestwo słodkich przekąsek. Najwięcej z nich można znaleźć na targu w godzinach porannych. Kolorowe parowane ciasta i buchty, ciasta ryżowe, kolorowe babeczki drożdżowe, lepki ryż w różnych kolorach z dodatkiem fasolki, naleśniki z mąki ryżowej faszerowane fasolką mung i kokosem, różne rodzaje „che” na ciepło lub z lodem. To zdecydowanie najsłodszy region Wietnamu. Nie raz byliśmy zaskoczeni bogactwem i różnorodnością przekąsek a ich odkrywanie nie ma końca. Podziwiam kulinarną kreatywność kobiet i jestem pod wrażeniem ile różnorodnych przekąsek można przygotować bez użycia piekarnika. W tym wpisie zaprezentuję Wam kilkanaście słodkich deserów, które spotkać można na wyspie Phu Quoc oraz w Delcie Mekongu.

XÔI czyli kleisty ryż gotowany na parze

Xoi jest najbardziej popularną i najlepszą "uliczną" specjalnością Wietnamczyków. Odżywczy i smaczny kleisty ryż spożywany jest w ciągu całego dnia, najczęściej jednak jest świetną opcją na śniadanie.

Porcję ryżu kleistego można nabyć w różnych, czasami zaskakujących bądź nietypowych miejscach. Sprzedawany jest od wczesnych godzin porannych przez kobiety, które można znaleźć na targu, przy szkołach, biurowcach, na rogu ulicy. Siedzą na niskim krzesełku, a przed sobą mają mały stolik, na którym znajdują się zapakowane porcje ryżu oraz duży kosz lub miska. Niektóre kobiety mają specjalny wózek, na którym znajduje się duży garnek na parę a w nim ryż. Dzięki temu ryż cały czas jest ciepły. Czasami kopiec ryżu jest tak duży, że wystaje z garnka.W tym przypadku od razu widać jaki rodzaj xoi kobieta sprzedaje. A jak nie widać to najlepiej podejść i wskazać garnek. Kobiety chętnie pokazują co kryje się pod pokrywką. Ryż kleisty można znależć również na straganach pomiędzy innymi wyrobami ale ten kupowany od pań, które specjalizują się w swoim fachu jest najlepszy. Są również kobiety mobilne, które przemieszczają się z miejsca na miejsce. Na południu najczęściej poruszają się na rowerze. Do bagażnika mają przymocowany bambusowy kosz nakryty kocem pod którym kryje się jeden bądź kilka rodzajów kleistego ryżu.

Różne rodzaje, różne smaki, różne kolory i różne dodatki to esencja kleistego ryżu sprzedawanego przez wietnamskie kobiety w różnych, czasami zaskakujących, miejscach. Pakowany w liście bambusowe, chrupki ryżowe, plastikowe pojemniki lub po prostu woreczki. Wystarczy dobrze się rozejrzeć a w godzinach porannych na pewno porcja xoi wpadnie Ci w oko.
Poniżej zamieszczam kilka rodzajów kleistego ryżu, które znaleźliśmy na południu Wietnamu. Każdy region ma swoje rodzaje xoi, które są serwowane i pakowane w inny sposób, są różnokolorowe i smakują inaczej. Niewątpliwie ten uliczny przysmak będący częścią wietnamskiej kultury potrafi zaskoczyć nie raz.

Bánh cuốn / Bánh ướt

Cienkie ciasto ryżowe gotowane na parze zawijane w rolki

Banh cuon i banh uot to w zasadzie to samo. Nazwa banh cuon używana jest w północnym i środkowym Wietnamie. Na południu natomiast najczęściej spotkać można nazwę banh uot. W całym jednak Wietnamie te parowane naleśniki serwowane są na śniadanie a w północnych regionach Wietnamu również na obiad w formie zupy. Na północy Wietnamu banh cuon serwowane są w wersji wytrawnej. Na "słodkim" południu banh uot sprzedawane są również w wersji na słodko, w różnych kolorach. Wytrawne wersje naleśników przygotowywane są na bieżąco więc oczekując na swoją porcję można obserwować jak wygląda przygotowanie rolek. Jest to szybki proces. W ten sposób czas oczekiwania na swoją porcję mija szybko i jest ciekawym kulinarnym doświadczeniem.

Bánh cuốn w wersji wytrawnej
Ciasto jest gotowane na parze. Cienka warstwa fermentowanego ciasta ryżowego, odpowiednio wcześniej przygotowywanego, wylewana jest na płótno pokrywające garnek w którym gotuje sie woda. Takie ciasto robi się bardzo szybko. Kiedy naleśnik jest gotowy, kobieta zręcznym ruchem bambusowego patyczka zagarnia ciasto z płótna, dodaje do niego farsz, ktory najczęsniej składa się z grzybów oraz mięsa i zawija w rolki. Następnie tnie rolkę nożyczkami na kilka mniejszych kawałków. Porcja składa się z kilkunastu kawałków banh cuon posypanych smażoną cebulką i orzeszkami oraz dodatków w formie warzyw, kiełków fasoli i kawałków wietnamskiej szynki lub wegetariańskiej wersji "szynki" bądź "mięsa". Danie udekorowane jest świeżą bazylią. Nieodłącznym elementen dania jest sos rybny zmieszany z limonką, papryczką chili i cukrem - nước chấm. Bez problemu można poprosić o wersję wegetariańską (chay), która zostanie lekko zmodyfikowana ale smak naleśników zbytnio się nie zmieni.
Bánh ướt ngọt na słodko
W tej wersji do przygotowania ciasta potrzebna jest mąka ryżowa, mleko kokosowe, cukier, sól, zimna woda i prażony sezam. Aby ciasto było kolorowe, dodawane są naturalne barwniki takie jak: sok z liści pandanu (zielony), czy sok z buraków (różowy). Parowanie ciasta odbywa się w taki sam sposób jak jego wytrawna wersja. Różni się jednak nadzieniem. W środku każdej rolki znajduje się fasolka mung i wiórki kokosowe. Wierzch ciasta posypywany jest sezamem i pokruszonymi, prażonymi orzeszkami ziemnymi. Skórka tych naleśników jest delikatnie gumowata. Białą oraz inne kolorowe wersje można znaleźć głównie na targach. W odróżnieniu od wersji klasycznej nie są przygotowywane na bieżąco. Gotowe czekają na swoich klientów :)
Na zdjęciu znajdują się banh uot w wersji na słodko. Do białych naleśników dostaliśmy jednak klasyczny sos co sprawiło, że smak był zupełnie inny niż pozostałych naleśników. Zostały one również zapakowane oddzielnie co w pierwszym momencie nas zaskoczyło ale po skosztowaniu białych naleśników z sosem zrozumieliśmy dlaczego kobieta nie chciała ich spakować razem. Wietnamki mają swoje kombinacje zestawów. Nie wszystkie dodatki pasują do wszystkiego. I już wiemy dlaczego czasami zerkają na nas lekko zaskoczone ;) Nasze życzenia są dla nich dziwne, dlatego czasami je spełnią ale przeważnie zaserwują swoją wersję z odpowiednimi dodatkami.

Smażona gwiazdka, Bánh Chuối Hấp czyli ciasto bananowe gotowane na parze i grilowany kleisty ryż z bananem w środku

Przekąski smażone, grilowane, parowane

Smażonki czyli wietnamskie pączki

Bánh tiêu - chrupiące, miękkie i delikatne, żółte banh tieu z sezamem są ulubioną przekąską Wietnamczyków mieszkających na południu kraju oraz w Da Lat. Banh tieu z Da Lat wyróżniają się na tle banh tieu z innych prowincji Wietnamu swoją wielkością. Są duże, chrupiące i puste w środku. To, co odróżnia banh tieu od tradycyjnych zachodnich pączków, to właśnie puste wnętrze i pachnąca skórka z nasion sezamu. Banh tieu było pierwszym deserem po który chętnie sięgnęliśmy ponownie po powrocie z północy na południe. Z zaskoczeniem odkryłam rownież, że mieszkańcy Delty Mekongu jedzą banh tieu z babeczką drożdżową banh bo. Ja zdecydowanie wolę banh tieu bez dodatków ;)

Chuối chiên - czyli smażone banany w cieście. To ulubiona przekąska nie tylko Wietnamczykow ale i Sebastiana. Popularne są w całym Wietnamie. Różnią się wielkością, grubością i smakiem. Ciasto jednak niemal zawsze jest pachnące, chrupiące, słodkie i trochę tłuste. To idealna przekąska na chłodniejsze dni dlatego, mi osobiście, bardziej pasuje do północnych regionów Wietnamu. Wśród Wietnamczyków jednak, pomimo gorącego klimatu, cieszy się dużym zainteresowaniem również na południu. Podróżując po Wietnamie nie można przegapić pani, która w godzinanch popołudniowych smaży banany przy drodze. Jeszcze ciepłe rozchodzą się w mgnieniu oka :)

Bánh da lợn

Kolorowy, warstwowy tort wietnamski gotowany na parze o zastanawiającej nazwie "Tort ze skóry wieprzowej"

Banh da lon w dosłownym tłumaczeniu oznacza "tort ze skóry wieprzowej". Podobno wyglądem przypomina skórę wieprzową chociaż mi osobiście w żaden sposób nie kojarzy się ze skórą świnki ;) Wręcz przeciwie bo tort jest w 100% wegański. Do przygotowania takiego ciasta potrzebne są kleista mąka ryżowa, tapioka, mleko kokosowe lub cukier oraz puree z fasoli mung oraz coś co nada mu interesujący kolor. Tort najczęściej ma kolor zielony, który uzyskuje się z liści pandanu. Podczas buszowania na targu trafiłam jeszcze na tort w przepięknym purpurowym kolorze oraz w odcieniu brązu. Cechą charakterystyczną ciasta jest wiele warstw wylewanych naprzemian: ciasto - nadzienie z fasoli mung. Każda z warstw jest wylewana do formy co pięć minut i gotowana na parze. Ilość warstw prawdopodobnie zależy od indywidualnych preferencji kucharki. Widziałam torty 13-warstwowe, 7-warstwowe a nawet tylko 3-warstwowe sprzedawane jako mini tort. Ciasto jest miękkie i galaretowate. Niewątpliwie przyciąga uwagę i kusi swoim wyglądem :)

Bánh bò

Wietnamskie ciasto drożdżowe

Kolorowe ciasta drożdżowe są specjalnością południowego Wietnamu. Na straganach można znaleźć różne wersje babeczek drożdżowych w różnych kolorach i kształtach. Może to być okrągły chlebek, który jest krojony na mniejsze trójkątne kawałki, mogą to być okrągłe babeczki albo miniaturki w różnych kształtach. Ciasto drożdżowe występuje w kolorze białym, zielonym, brązowym, fioletowym, różowym. Kolory uzyskiwane są dzięki naturalnym barwnikom. Główne składniki do wyrobu ciasta to mąką ryżowa, mąka z tapioki, drożdże, cukier, woda. Ciasto jest gotowane na parze lub pieczone. Powierzchnia ciasta ma wiele małych pęcherzyków, a jego konsystencja ma gąbczasty charakter. Ciasto podawane jest z mlekiem kokosowym i prażonym sezamem lub orzeszkami. Świetne na deser albo słodkie śniadanie.

Desery z fasolką mung

Lepkie, wykonane na bazie kleistej mąki ryżowej desery nadziewane fasolką mung

Bánh trôi nước czyli kulki nadziewane fasolką mung polane sosem imbirowym to słodka przekąska, którą można znaleźć na straganach pomiędzy różnymi rodzajami wietnamskich deserów "che". Ciasto wykonane jest z kleistej mąki ryżowej, a nadzienie z fasoli mung, mleczka kokosowego i cukru. Podawane są najczęściej w sosie imbirowym z dodatkiem mleczka kokosowego lub w samym sosie imbirowym. Serwowane są w miseczkach bezpośrednio przed stoiskiem za którym stoi kobieta, która je przygotowała lub pakowane na wynos do woreczków foliowych. Najlepszym sposobem degustacji słodkich, lepkich kulek jest znalezienie miejsca w którym można usiąść na niskim plastikowym krzesełku i w towarzystwie innych osób zgromadzonych wokół kucharki zjeść pyszny deser.

Bánh ít natomiast jest specjalnością środkowego Wietnamu ale można je spotkać również na południu. Wykonane są także z kleistej mąki ryżowej i istnieją dwie wersje tego deseru. Bánh ít lá gai to słodka wersja z nadzieniem z fasolki mung oraz pikantne Bánh ít tôm thịt z nadzieniem wytrawnym. Ciasto zawijane jest w liście bananowca, a następnie gotowane na parze.
Tajemnicze zawiniątka budzą naszą ciekawość ale i niepewność co jest w środku. Czasami podejmujemy próbę zakupu takiego zawiniątka w ciemno i dopiero po odpakowaniu przekonujemy się co jest w środku. Na południu jednak jest duża szansa, że trafimy na słodką wersję piramidki :)

Bánh trôi nước - nadziewane fasolką mung, lepkie kulki w sosie imbirowym

Mój wyśmienity, czekoladowy tort urodzinowy :)

Ciasta na specjalne okazje

Torty urodzinowe, torty świąteczne, mini torciki bez okazji

Wietnamczycy lubią torty. Żadna impreza urodzinowa nie może odbyć się bez dużego tortu ze świeczkami. Piekarnie można spotkać w całym Wietnamie. Nie raz podziwialiśmy artystyczne wykonanie tortów. Torty są pięknie udekorowane, kolorowe z kawałkami owoców. Skusilismy się kilka razy na zakup takiego tortu. Na urodziny Sebastiana, na moje urodziny oraz na święta. Najlepsze są czekoladowe. Lekkie, nie tłuste,po prostu pyszne. Cały czas wspominamy mój urodzinowy tort czekoladowy, który przy niewielkiej pomocy gości, zjedliśmy do ostatniego kęsa ;)




Ciasto bez mąki

Bánh gan - budyń czy wątróbka?

Bánh gan w dosłownym tłumaczeniu oznacza "Ciasto wątrobowe". Skąd ta nazwa? Podobno wyglądem i kolorem przypomina wątróbkę. Chociaż ja osobiście, ze względu na konsystencję i kolor, skojarzyłam to ciasto z budyniem. Cechą charakterystyczną bánh gan jest to, że nie zawiera mąki. Składa się z dużej ilości kaczych jaj, wiórków kokosowych, cukru pudru, anyżu i oleju. Ciasto ma specyficzny, tłusty i lekko rybny smak. Aby ciasto zachowało swój specyficzny smak i naturalną gładkość do jego pieczenia stosuje się jaja kacze zamiast kurzych. Najwięcej odmian tego ciasta widzieliśmy na jednej z ulic w Long Xuyên.

Dwukolorowy bánh gan zakupiony na targu w Can Tho

Napoje

Oczyszczająca rau ma, orzeźwiająca nuoc mia, lokalna kawa z mlekiem czy świeży kokos?

Cà phê sữa đa
Czyli wietnamska kawa serwowana z mlekiem i lodem. Każdy region Wietnamu ma swój sposób przyrządzania i podawania kawy. Na południu kawa podawana jest najczęściej z lodem. Jest serwowana tak jak na zdjęciu czyli osobno jest podawana szklanka z zaparzaczem phin w kórym parzy się kawa i osobno szklanka z lodem do której zaparzona kawa jest przelewana. Często zdarza sie jednak, iż kawa jest parzona w dużych zaparzaczach, a klient otrzymuje już zaparzoną wcześniej kawę czarną lub wymieszaną z mlekiem z dodatkiem lodu. W Wietnamie środkowym kawa jest serwowana w jeszcze inny sposób. Taki sposób serwowania kawy może być lekko zaskakujący aczkolwiek interesujący. Na stolik zostają bowiem podane: szklanka z kawą bądź kawą i mleczkiem i miseczka z lodem. Każdy może dodać do swojej kawy tyle lodu ile chce. Dlatego też w środkowych prowincjach kraju aby dostać kawę taką jak na południu trzeba poprosić o "ca phe sua sai gon". W chłodniejszych regionach kraju jak np. Da Lat kawa jest serwowana również na ciepło. Do kawy zawsze podawana jest szklanka zielonej herbaty z lodem bądź dzbanuszek ciepłej zielonej herbaty. Na północy kraju natomiast, w miejcach nieturystycznych, kawiarni po prostu nie ma lub są rzadkim zjawiskiem. Wietnamczycy z północy nie mają zwyczaju picia kawy i nie przesiadują od wczesnych godzin rannych przy kawie z lodem tak jak ich rodacy z południa;) Będąc w jednym kraju można więc delektować się lokalną, wietnamską kawą serwowaną w różny sposób. Najlepszym jednak sposobem na wczucie się w kawiarniany klimat jest znalezienie lokalnej kawiarni, pełnej Wietnamczyków i wraz z nimi cieszyć się każdym łykiem "małej czarnej" :)

Cà phê sữa đa serwowana w lokalnej kawiarni przy targu w Tri Ton. To idealna miejscówka aby obserwować Wietnamczyków w ich codziennym życiu

Arbuzy sprzedawane z okazji najważniejszego wietnamskiego święta Tết - czyli Wietnamski Nowy Rok

Zaprezentowana przeze mnie lista deserów nie wyczerpuje wszystkich dostępnych opcji, które można znaleźć buszując po lokalnych targach czy zaglądając do piekarni. W każdym moim wpisie znajduje się rubryka z jedzeniem dlatego też zapraszam do lektury pozostałych wpisów w których dzielę się z Wami nie tylko naszymi przygodami przeżytymi podczas podróży przez Wietnam ale również przedstawiam obraz Wietnamu, jego kultury i bogactwa naturalnego a przede wszystkim gościnność i serdeczność Wietnamczyków. To właśnie dzięki spotkaniom z ludźmi poznajemy ich zwyczaje i styl życia. Dzięki natomiast naszej otwartości na nowe doświadczenia i odkrywanie nowych smaków mogę dzielić się z Wami kulinarnym aspektem wietnamskiej tradycji :)